O pozycji medytacyjnej słów kilka

Praktykować uważność można zarówno w sposób nieformalny, ćwicząc ją w takich zwykłych czynnościach jak jedzenie, wstawanie z łóżka, czy spacer. Można ją ćwiczyć też w sposób formalny, robiąc takie praktyki jak skanowanie ciała, praktyka na oddech, trzy minutowa przerwa na oddech lub inne.

Podczas praktyk formalnych Mindfulness najczęściej siedzimy (choć nie zawsze). Jak w takim razie powinna wyglądać odpowiednia pozycja siedząca, żeby była dla nas dobra? Jeśli mówimy o praktyce siedzącej, pamiętałbym o dwóch zasadach:

  • pozycja, w której siedzisz powinna być dla Ciebie wygodna, swobodna i dostępna
  • pozycja, w której siedzisz powinna pomagać Ci w zachowaniu przytomności i uważności

Można byłoby na tym skończyć, ale tak naprawdę pozycja do siedzenia to cały osobny temat, któremu warto poświęcić więcej uwagi. Jest takie stare przysłowie zen, że w medytacji najtrudniejsze jest rozłożenie koca. Coś w tym jest, bo czasami tym co może oddalać od wykonania praktyki jest szukanie najlepszych możliwych warunków. Jest to coś co robimy przez całe życie, praktycznie przy każdym wyborze. W przypadku praktyki formalnej uważności nie ma potrzeby szukać idealnych warunków. One nie istnieją. Nie musi być idealnie cicho, nie musimy mieć najlepszej na rynku poduszki medytacyjnej, ani ulubionego koca. Wystarczy chęć.

Krzesło czy poduszka medytacyjna

Nie musisz mieć poduszki medytacyjnej. Jeśli od dziecka byłeś przyzwyczajony przez dom i swoje szkoły do siedzenia na krześle, zamiast w siadzie skrzyżnym lub jego innej wariacji, zachodzi poważna obawa – że siedzenie na krześle, jest Ci bliższe niż siedzenie w lotosie, lub półlotosie. Nie musisz tego zmieniać. Jeśli siedzisz na krześle, możesz zostawić parę centymetrów pomiędzy oparciem krzesła, a plecami. Dobrze byłoby nie opierać się ścianę lub oparcie, ale jeśli to przychodzi Ci z trudem, zrób to tak, aby się nie garbić lub nie przyjmować pozycji z wygiętym nienaturalnie kręgosłupem  

Kręgosłup

Zadbaj o taką pozycję kręgosłupa, aby zachował on swoją naturalną krzywiznę. Różne książki poświęcone Mindfulness mówią o szlachetnej lub godnej postawie. Nie chodzi tu o sztywność kadeta z Westpoint, ale raczej o przyjęcie postawy wyrażającej stabilność. Uszy na linii ramion. Dół pleców w części lędźwiowej kręgosłupa delikatnie wypchnięty do przodu.

Wygoda

Pozycja powinna być bezwysiłkowa, ale na początku praktyki całkowicie normalne może być to, że praktyka będzie miała wszystko, oprócz bezwysiłkowości. Postaraj się znaleźć taką pozycję, która nie będzie generowała u Ciebie napięcia, ale też nie będzie powodowała senności.  Jeżeli musisz wkładać dużo wysiłku, żeby wytrzymać w danej pozycji, być może nie jest to to najlepsza pozycja w danym momencie.

Zmiana pozycji  

Jeżeli potrzebujesz zmienić pozycję, to ją zmień. Zanim to jednak zrobisz, zauważ tę potrzebę. Niech będzie w tej zmianie świadomy wybór, zamiast nawykowe działanie.

Ręce

W zależności od tego na czym siedzisz, możesz trzymać ręce na podołku, albo na udach. Wnętrza dłoni możesz skierować w kierunku sufitu.

Nogi

Jeśli siedzisz na krześle – nie krzyżuj nóg i nie zakładaj nogi na nogę. Stopy ustaw płasko na podłodze i rozsuń na szerokość bioder.

Oczy

Być może na początku będzie Ci lepiej praktykować z zamkniętymi oczami.  Sprawdź jak jest u Ciebie. Jeśli chcesz możesz pozostać z otwartymi oczami. W takim wypadku, postaraj przyjać „delikatne” spojrzenie, nie koncentrując się na żadnym szczególnym punkcie. Możesz utkwić wzrok przed sobą trochę poniżej linii oczu, lub zatrzymać wzrok na podłodze około dwóch metrów przed Tobą. Jeśli jesteś śpiący, być może otwarte oczy pomogą zachować Ci przytomność.

Można byłoby tu jeszcze dużo pisać o pozycji. W tym momencie to byłoby jednak tyle jeśli chodzi o technikalia. Czasem można skupić się na niektórych aspektach uważności, zapominając o tym co leży głębiej.  

Obserwując swoją postawę i sposób w jaki siedzimy możemy ćwiczyć “nieocenianie” i “akceptację”, pozwalając sobie na akceptację naszych kifoz, lordoz, czy innych części naszego ciała. Możemy ćwiczyć “odpuszczanie sobie” nie szukając idealnej pozycji do praktyki. “Rozwijać zaufanie”, że sposób w jaki siedzimy jest dla nas najlepszy – tu i teraz. Wraz z zaufaniem, możemy pozwalać “cierpliwości” na kiełkowanie, a widząc jak zmienia się nasze doświadczenie z sesji na sesję ćwicząc “umysł początkującego”. W ten sposób – praca nad pozycją, staje się nie tyle sposobem siedzenia, ale raczej pracą nad sposobem w jaki przeżywamy naszą codzienność.

Gdy zaczynałem poznawać medytację siedemnaście lat temu w tradycji buddyzmu tybetańskiego, poznałem wiele różnych wariacji pozycji medytacyjnych. Moglibyśmy mówić tutaj o pozycji wadżry, siedmiopunktowej pozycji Wajroczany, etc. Jeśli praktykujemy Mindfulness w taki sposób jak jest on praktykowany na zachodzie, nie potrzebujemy wszystkich tych informacji.

Nie musimy siadać w lotosie, półlotosie, po turecku aby praktykować uważność. Nie trzeba układać placów w jakiś specjalny sposób. Na samym początku wystarczy tylko usiąść i zacząć oddychać…

Jeśli masz ochotę pozostać w kontakcie – zapisz się do naszego newslettera, odwiedź nas na poranku z uważnością lub na kursie MBSR, ktory zaczynamy 4 września. Teraz mamy cichy okres wakacyjny, ale od września, zapraszamy Cię na wspólną praktykę.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone
Jakub Babij
Trener, psychoterapeuta, nauczyciel Mindfulness. Pracuje ze swoimi klientami indywidualnie oraz grupowo. Oprócz programów i warsztatów Mindfulness prowadzi ośrodek psychoterapii i fundację. Fan jogi oraz morsowania.

Dodaj komentarz

Wpisz wyszukiwaną frazę