Medytacja na podeszwy stóp i autyzm

Poznaj czym jest „medytacja na podeszwy stóp”, jak powstała, oraz jak może zmniejszać napady agresji.

Zacznijmy od małego doświadczenia. Jak się mają Twoje stopy? Co w nich teraz czujesz? Czy jest Ci w nie ciepło, zimno? Czy Twoje stopy są zmęczone, czy może raczej wprost przeciwnie, a może w ogóle ich nie czujesz? Spróbuj poczuć fakturę powierzchni pod Twoimi stopami, jeśli masz na sobie skarpety lub buty, zauważ czy czujesz jak opinają one Twoje stopy. Jeśli chcesz to przez parę chwil skoncentruj się na tym jak je czujesz. Spróbuj zaprosić do tego doświadczenia ciekawość i otwartość na to co doświadczasz, niezależnie od tego co przeżywasz w danym momencie. Jeśli chcesz możesz zamknąć oczy na parę chwil, kierując swoją uwagę na swoje stopy. Być może w pewnym momencie Twój umysł powędruje do myśli, do przeszłości, do przyszłości, do rzeczy do zrobienia. To całkowicie naturalne, po prostu zauważ to i znowu wróć uwagą do swoich stóp. W momencie kiedy będziesz chciał, otwórz oczy jeśli miałeś je zamknięte i przejdź do dalszej części artykułu.

Niezależnie od tego czy pozwoliłeś sobie na ten krótki eksperyment, czy nie, być może zauważyłeś, że przynajmniej na parę chwil Twoja uwaga powędrowała do Twoich stóp. Tekst artykułu przeszedł na drugi, może nawet na trzeci plan, a stopy wysunęły się na pierwsze miejsce.

W bardziej lub mniej świadomy sposób przekierowałeś swoją uwagę na inny aspekt swojego doświadczenia. Czasami zmiana przedmiotu uwagi pozwala na zdystansowanie się do myśli, zwiększa szansę na  zauważenie co się z nami dzieje oraz pomaga znaleźć właściwy, nie-automatyczny sposób reakcji.

Medytacja na podeszwy stóp i zmniejszanie agresji

Medytacja na podeszwy stóp pochodzi z pracy badawczej z roku 2007. Naukowcy uczyli tej praktyki matki mające dorosłe dzieci z autyzmem lub lekkim stopniem upośledzenia. Celem tego badania było sprawdzenie czy praktyka ta może zmniejszyć częstotliwość wybuchów agresji oraz zmniejszyć ilość agresywnych zachowań u ich podopiecznych. Najpierw matki uczyły się tej praktyki same. Potem przez okres pierwszego tygodnia uczyły jej swoje dzieci, przechodząc z nimi poprzez tę praktykę dwa razy dziennie. W następnym tygodniu uczestnicy zostali poproszeni o robienie tej praktyki dwa razy dziennie, korzystając z nagrania oraz wykonywanie jej za każdym razem, gdy pojawiało się u nich agresywne zachowanie lub jego chęć. Ta faza trwała tak długo, aż uczestnik doszedł do czterech tygodni bez żadnego agresywnego zachowania. Co ciekawe, rezultaty utrzymywały się przez ponad 3 lata. Poniżej mamy dla Ciebie tekst do tej praktyki, a wkrótce pojawi się nagranie.

medytacja-na-podeszwy-stop2

Usuwaj agresję, ale gniew zostaw w spokoju

Praktyka ta może pomóc okiełznać wybuchy agresji, ale nie powinna służyć do hamowania gniewu. Gniew jest normalną ludzką emocją, która może pomagać stawiać granice. Gniew może być całkiem adekwatny i pojawiać się gdy ktoś zagraża nam, lub naszym bliskiem, gdy ktoś nas atakuje, nie szanuje naszych granic, lub czujemy, że nasza aktywność, lub dążenia są blokowane i zatrzymywane. Nie zawsze gniew musi być adekwatny. Jeśli nasz wewnętrzny barometr związany z gniewem jest zbyt czuły, może się on włączać nawet w sytuacjach gdy nic nam nie grozi. To trochę tak jak z niezbyt dobrze działającym alarmem samochodowym. Jeśli jest on rozregulowany może zacząć wyć przy mocniejszym wietrze. Zagrożenia nie ma, ale niesprawny system postrzega mocny wiatr jako zagrożenie. Tak samo może być z nami. Wcześniejsze doświadczenia, przeżyte traumy, lub czasem zwykła biologia może przeszkadzać nam w autoregulacji, oraz wysyłać fałszywy sygnał o czyhającym zagrożeniu. Jeśli zauważasz to u siebie być może dobrym rozwiązaniem jest przyjrzeć się temu podczas psychoterapii.

Medytacja ta, oraz żadna inna praktyka uważności nie powinna służyć tłumieniu emocji. W praktyce na podeszwy stóp staramy się zmniejszyć szansę na wybuch agresji, a nie pohamować gniew. Używanie praktyki Mindfulness do wygaszenia gniewu, może być formą bypassingu i de facto będzie prowadziło do jeszcze większego gniewu. Bardzo adekwatnie ujmuje to Steven Hays, twórca psychoterapii ACT w zdaniu „jeśli czegoś nie chcesz, masz to.” O wiele lepszą strategią jest zaopiekowanie się nim, akceptacja i sprawdzenie co nam chce powiedzieć i po co przychodzi.

 

    

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInEmail this to someone

Dodaj komentarz

Wpisz wyszukiwaną frazę

Podobał Ci się artykuł?
Zapisz się do newslettera
MBCT Polskamindfulness w pracy